Blog > Komentarze do wpisu
Lestat
W ostatnim wpisie na swoim blogu Paradowska pisze, że robi przerwę i że czeka na kolejny komentarz Lestata.

Lestat to gość, który publikuje w komentarzach swój polityczno-satyryczny przegląd tygodnia. Robi spacje przed znakami przestankowymi, ale słowa między spacjami układa sprawnie i zabawnie. Znacznie fajniej niż u Kuba Wojewódzki w Przekroju, ale w porównywalnym klimacie. Na szybko poza blogiem paradowskiej wyguglałem go gdzieś na forum TVN24.

Intrygujące.

Bo Lestat nie ma swojej strony (a przynajmniej do niej nie linkuje). Cała jego autorska obecność w sieci to te komentarze.

Więc:

1. Nawet nie ma jak tego podlinkować bezpośrednio. Lestata trzeba znaleźć samemu.
2. Lestat sprytnie wykorzystuje popularność komentowanego bloga. Chociaż jego teksty nie są nawiązują do treści oryginalnego wpisu (zachowują tylko polityczną tematykę), Paradowska go lubi, a widzą - wszyscy.
3. Można powiedzieć, że Lestat jest sieciowym włóczęgą. Każdy widział (albo i robił) komentarze w stylu "Fajnego masz blogaska, wejdź na mojego pod adresem" i tak samo z nieuniknionej otwartości systemu komentarzy korzysta Lestat. Ale nie ma domowej strony, chociaż mógłby. Może (co sygnalizuje naiwna interpunkcja) to brak technicznych umiejętności, a może świadomy wybór?
4. Mamy do czynienia z wtórną kulturową partyzantką. Blogi były kiedyś taktycznym narzędziem maluczkich w walce z mass mediami o uwagę innych maluczkich, a teraz (mam nadzieję, że metafora Eco się nie rozpęknie) gdy partyzanci dostali w swoje ręce broń większego zasięgu, podobna walka toczy się wewnątrz ich obozu.

wtorek, 01 maja 2007, michalyi
Komentarze
2007/05/01 00:45:40
ciekawe. ale jednak mass media były/są dla partyzantów niedostępne, a blogi jak najbardziej, więc to taki trochę partyzant-hobbysta. żeby nie powiedzieć -- paintballowiec.
-
2007/05/01 02:10:06
no ale popatrz, na czyim/jakim blogu to sie dzieje.
-
2007/05/01 13:24:47
racja, racja. niemniej, mógłby linkować do swojego bloga i wybić się na umiarkowaną popularność, gdyby zapragnął. piszę to nie przeczytawszy ani jednego komentarza tego człowieka :D tak wnioskuję z treści z Twojego wpisu.
-
2007/05/01 13:39:23
to zobacz, fajny jest :)
-
2007/05/07 13:53:32
Lestat przemówił:
"Michalyi - fajna diagnoza ale nietrafna. Wyobraź sobie siwego 45 letniego misiaka, piszącego bo lubi. Własny blog obligowałby do dyskusji nad tym co się napisało,wytaczaniem za i przeciw , próbą przekonania kogoś do swojej racji czy widzenia świata . Takich zapędów nie mam . Wyjscie poza forum szkła kontaktowego spowodowane zostało ocenzurowaniem przez moderatorów tego forum kilku przeglądów - znaczy nie puszczeniem ich w świat.Wybrałem blog Szanownej Pani Janiny Paradowskiej ze względu na jej osobę i spokojny logiczny tok prowadzenia dyskusji.Wszystko."

Czyli proza i prostota życia zwyciężyły naukowe dociekania? ;)
-
2007/05/07 14:13:44
Ja tu nie widzę między moimi a Lestata słowami.

I bardzo fajnie, że odpowiedział.
-
2007/05/07 14:14:04
sprzeczności nie widzę :)


Creative Commons License
Michał Szota (2007)